2013.LET'S START THE PARTY

Nowy Rok zaczynam od zmian. Pierwsza, widoczna od razu po wejściu na bloga to zmiana jego szablonu, a raczej układu. Od dawna o tym myślałam, jednak szczerze mówiąc, to moja znajomość htmla jest porównywalna do wiedzy z zakresu fizyki kwantowej, czyli dość niska. Jednak człowiek uczy się na błędach i tak oto metodą prób i błędów stworzyłam nowy szablon. Nie wszystko jeszcze jest tak jak mi się wymarzyło (wciąż nie mogę sobie poradzić z rozmiarem i czcionką daty!), jednak ogólne założenie zostało zrealizowane. Przy pracy bardzo pomocne były mi różne blogi i fora. Najwięcej dały mi informacje zamieszczone na tych stronach:
Jak widzicie szablon jest surowy i ascetyczny. I tak właśnie miało być. Ma on być jedynie tłem dla zdjęć, czymś co nie przeszkadza w odbiorze lecz gdzieś tam w dali wygląda estetycznie. Coś czuję, że w tym nowym, 2013 roku więcej będzie tu również takich prostych zestawów, bez zbędnego kombinowania. Coraz bardziej przekonuję się do tego, że prostota również może być ciekawa!

Dzisiejszy post będzie nieco inny (nudniejszy), gdyż z powodu choroby nie byłam w stanie zrobić nowych zdjęć zestawu. Oczywiście pojawi się on tu na dniach, jednak by nie było zbytniego zastoju zamieszczam zdjęcia innego rodzaju. 
Nie zdążyłam podzielić się z Wami zdjęciami zestawu który przygotowałam sobie na Sylwestra, więc małą jego namiastkę umieszczam dzisiaj. Szczerze mówiąc pozostał on jedynie 'w planach', gdyż tę noc spędziłam w domu z kaszlem i katarem. Jednak karnawał jeszcze trwa więc nic straconego;)
Na tę noc zaplanowałam założyć body z łączonego czarnego materiału i siateczki, rozkloszowaną spódniczkę tudzież spodzień (brak na zdjęciach, nie szukajcie;) oraz łańcuchy (w końcu czymś trzeba błysnąć:>)


Body Miss Selfridge @
Chains Anna Dello Russo x H&M / DIY

Druga część posta to również zdjęcia, z tym, że dość zaległe. 
Jakiś czas temu napisała do mnie Mila z zapytaniem czy nie zechciałabym popozować do jej zdjęć.Ja oczywiście rączo się zgodziłam i tym oto sposobem niedługo spotkałyśmy się już na zdjęciach. Nie powiem, dla wszystkich było to dość męczące, gdyż były to pierwsze naprawdę upalne dni. Efekty oceńcie sami, na końcu moje ulubione zdjęcie;)


Fotograf: Mila ( facebook , blog )
Make-up: Ola yasminella-yasminella

A na koniec zapowiedź kolejnych zmian...


PINK SHAGGY VEST

Od dawna marzyła mi się kamizelka z piór, najlepiej pudrowo różowa (dostępna np w Zarze czy Bershce). 'Zamówiłam' ją sobie nawet na gwiazdkę, jednak potem nadeszła chwila zastanowienia i...zaraz zaraz...pół tysiąca polskich złotych za oskubanego marabuta?! Chyba ktoś tu na głowę upadł! Mistrzyni zbijania ceny i szukania jak najtańszych rozwiązań musi sobie poradzić a nie iść na łatwiznę! Szczęśliwym trafem w tym okresie intensywnie przeszukiwałam Allegro w poszukiwaniu futra. Futra nie kupiłam do tej pory, za to trafiłam na bolerko z przepięknego, włochatego materiału. Strzał w dziesiątkę, wystarczy przerobić i uzyskam coś na wzór pierzastej kamizelki. Okazało się, że przeróbka była dużo trudniejsza niż oczekiwałam, jednak koniec końców efekt mnie zadowala, a to najważniejsze! Oczywiście usłyszałam już milion opinii na temat tego, jakiego to ptaka (tudzież dywanu) nie przypominam, jednak chyba najbardziej liczy się to, że ja w kamizelce czuję się dobrze a ona, wg mnie, ciekawie dopełnia strój;)

Co do reszty zestawu, to chwilowe ocieplenie pozwoliło mi na założenie skórzanej kurtki i zamszowych botków (które łączą się kolorystycznie z czapką; na zdjęciu jednak te dwa kolory są całkowicie inne, więc buty wyglądają tu jakby były zupełnie OD CZAPY:) Do tego duża lakierowana torba, której jeszcze nie pokazywałam, a którą ostatnio noszę najczęściej, bo mieści dosłownie wszystko;) Ogólnie dużo się dzieje. Tu skóra, tu zamsz, tu futro, lakier, mat, kudły...jednak mi ten chaos kontrolowany bardzo odpowiada;)

Generalnie rzecz biorąc, miał się tu ukazać wpis pt: jak ubrać się na zakupy, jednak Kasia Tusk mnie ubiegła;) Jak wiadomo wyprzedaże ruszyły pełną parą, ja mimo mega tłumów zawsze wyruszam na poszukiwania - zdecydowanie bardziej lubię taką poświąteczną 'rozrywkę' niż przeszukiwanie sklepów online;) Póki co nabyłam moje wymarzone kozaki. Nie wiem kiedy je tu pokażę, czekają na wielkie wyjście do chwili gdy pogoda się ustabilizuje/wszystkie chodniki nie będą posypane toną soli...Już mam na nie milion pomysłów, więc zapewne pojawią się tu nie raz;) 
A jak tam Wasze zakupy? Korzystacie z wyprzedaży?:) Kreacje na Sylwestra gotowe;)?


Kamizelka | Vest DIY
Kurtka | Jacket Tammy
Golf | Turtleneck SH
Spodnie | Pants Zara
Buty | Wedges Zara
Torebka | Bag Zara @
Rękawiczki | Gloves Mohito

I'LL DIE WITH KARL ON MY CHEST

Moja długa nieobecność była spowodowana OCZYWIŚCIE przygotowaniami do Końca Świata. Jak widać przeżyłam, jak większość ludzkości z resztą. Swoją drogą to dość ciekawe zjawisko, to już bodajże trzeci koniec Świata jaki udało mi się przetrwać w tym roku. Powoli staję się mistrzem survivalu. Jeśli mowa już o tymże końcu co to go nie było, to na tak wyjątkową okazję trzeba się nieźle wystroić. Mi to jednak nie było w głowie i na ten szczególny dzień wybrałam  styl lekko kloszardzki. Myślę, że Majowie byliby ze mnie dumni. Kiedy jeszcze nie minął szał na MMM czy Anne Dello Russo dla H&M, wszyscy spekulowali już odnośnie kolejnej współpracy sieciówki z projektantem (plotka, niestety zdementowana, na temat tego, że tym razem 'padło' na Givenchy wywołała u mnie meksykańską falę radości, krótko cieszyłam się nowiną, ale zawsze.) ale czy ktoś pamięta jeszcze kolekcję Karla Lagerfelda dla H&M? Ja postanowiłam umrzeć z Karlem na klacie:> Na wierzch zarzuciłam nową kurtkę ze skórzanymi rękawami (kupiona w dziale dziecięcym, w przeciwieństwie do tej z damskiego jest lekko ocieplana;) a na to dodatkowo ponczo. Do całości dodałam bardziej 'rockowe' elementy w postaci skórzanych spodni i workerów. Na głowę ciepła czapa od Aloha from Deer, w rękę, tudzież na ramię nowa zdobycz z second handu i 'lekki zestaw na mroźne dni' gotowy;) Co do torby, to jest niesamowita i nie chodzi mi tym razem o to, że znów udało mi się dorwać torebkę za złotówkę. Ta, ma świetny, chociaż niezbyt praktyczny, 'krój' i można ją nosić na co najmniej 3 sposoby! Szał ciał za połowę ceny frytek w maku.

P.S.: Oczywiście życzę Wam wszystkim dużo radości i ciepła w nadchodzące Święta!


Spodnie | Pants Calliope
Buty | Boots Bullboxer @
Kurtka | Bomber jacket H&M
Koszulka | T-shirt Karl Lagerfeld for H&M
Ponczo | Poncho @
Czapka | Hat Aloha From Deer
 Torba | Bag SH