WELCOME TO MY CARTOON

Kreskówkowe ubrania znów powracają! Ja wybrałam jednych z moich ulubieńców. Mimo iż cała bajka polegała jedynie na 'gonieniu myszy' to była to jedna z moich ulubionych kreskówek. Cieszę się, że będąc małą dziewczynką mogłam oglądać takie nieszkodliwe rzeczy, aktualnie nawet boję się przełączać kanały, w obawie, że trafię na jakiś nowy wymysł kierowany w stronę dzieci:O Tu muszę dodać, że moją absolutnie ulubioną kreskówką jest Scooby - Doo! LOVE<3 To od niego zaczęło się moje zacięcie detektywistyczne:>
Prócz koszulki (którą przerobiłam podobnie jak ostatnio, tym razem jednak nie przyszalałam z wycięciami chyba aż nadto;) mam na sobie sukienkę, którą założyłam jako spódnicę. Do mojej szafy trafiła rzutem na taśmę, gdyż chwyciłam ją kiedy tak właściwie wychodziłam już z second handu. Zainteresował mnie jej dość oryginalny materiał (posiadam już kurtkę uszytą z podobnego, jak dla mnie to coś w stylu worka na śmieci haha), jednak krój nie jest do końca mój, więc póki co, noszę ją w ten sposób;) Do całości dobrałam trampki na koturnie (tu śmiech. To określenie kojarzy mi się jedynie z czymś w tym stylu, jednak nie znajduję lepszego odpowiednika dla wedge sneakers w polskim języku). Kupiłam je jeszcze podczas pobytu w Berlinie. Zazwyczaj w czasie zagranicznych wyjazdów nie 'zwiedzam' sklepów, jednak Primarku sobie odpuścić nie mogłam haha!:P

Niestety nie pamiętam skąd pochodzą moje plebejskie białe skarpety;(
Top SH + DIY
Spódnica(sukienka) | Skirt (dress) SH
Torba | Bag Mizensa
Trampy na koturnie | Wedge sneakers Atmosphere

AQUAMARINE

Za sprawą wyjazdów odzwyczaiłam się trochę od typowo blogowych zdjęć, dziś będzie ich tylko kilka, lecz wystarczająco by pokazać jeden z wygodniejszych letnich strojów. Zwiewna maxi spódnica, biały top, torebka i baleriny w neutralnym kolorze i zestaw gotowy! Jedynym bardziej ozdobnym elementem jest naszyjnik, podkreślający kolor spódnicy. Koszulka to prosta przeróbka zwyczajnego t-shirtu - taka wakacyjna wersja. Mnie trochę poniosło przy pracy z nożyczkami, więc wycięcie jest z deczka za szerokie, jednak zamierzam dalej praktykować, bo takie topy bardzo przypadły mi do gustu;)

Top SH+ DIY
Maxi skirt DIY
Naszyjnik | Necklace Vintage
Torebka | Bag Zara
Balerinki | Ballerina flats Stradivarius

BERLIN CALLING

Właśnie wróciłam z już chyba ostatniego wakacyjnego wyjazdu (przynajmniej zaplanowanego). Pogoda tym razem mnie nie zaskoczyła, deszcz, 15 stopni (odczuwalna w moim przypadku 5) oraz stu procentowe zachmurzenie. Lato w Polsce wita. Z tego też powodu zdjęć nie posiadam, większość czasu spędziłam w zimowej kurtce oraz rękawiczkach a nie uważam tego stroju za mój najbardziej wyjściowy:O Jedynie w dniu powrotu zdążyłam podłapać trochę słońca, na szczęście chyba przyplątało się go trochę za mną do Warszawy. Ze względu na wspomniany już brak zdjęć pomęczę Was jeszcze fotkami z przedostatniej wyprawy.

Berlin. Jest tak blisko, a jeszcze nigdy nie miałam okazji być tam dłużej, niż jedynie przejazdem. Z początku miasto wydawało mi się ogromne, jednak już drugiego dnia okazało się, że wszędzie mam blisko.Pogoda nie rozpieszczała (jednak w mieście przeszkadza mi to dużo mniej niż na żaglówce....), jedynie jednego dnia słońce pozwoliło na wskoczenie w letni zestaw którego dziś, jak chodzi o ubrania, będzie najwięcej. Sukienka zapewne pojawi się jeszcze na blogu, gdyż wg mnie jest wprost idealna (zarówno rozmiarowo-co w moim przypadku nie jest takie oczywiste- jak i jeśli chodzi o krój)


 A teraz zestaw. Miejsca jakie wybrałam na zdjęcia są dla mnie architektonicznymi mistrzostwami.  Reichstag oraz Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Pierwszy zachwyca kopuła której konstrukcja wciąż jest dla mnie zagadką, drugi zaś porusza, lecz nie przytłacza. Powagę miejsca zakłócają jedynie niektórzy turyści jakby nieświadomi tego 'o co w tym wszystkim chodzi'. Według mnie jednak przekaz, mimo prostoty budowli, jest jasny i czytelny. Równie godne polecenia jest Muzeum, a raczej Centrum Informacji znajdujące się w podziemiach pomnika.




Sukienka | Dress River Island