PIXELS

Dziś na blogu trzy nowości:

Sukienka. Spodobała mi się już jakiś czas temu, kiedy to przypadkowo natrafiłam na ten model przeglądając Allegro. Około dwóch miesięcy temu nareszcie znalazłam odpowiedni rozmiar w odpowiedniej cenie, zamówiłam i czekałam. Doczekać się jednak nie doczekałam gdyż zaginęła gdzieś pomiędzy punktem A a punktem B. (Poczta i listy ekonomiczne. Polecam...). Ostatnio jednak szczęście się do mnie uśmiechnęło i znalazłam identyczną i to troszkę tańszą! Za to rozmiar większą, wiec wymagającą przeróbki, ale jakoś podołałam temu mega trudnemu wyzwaniu:>
Od początku widziałam ją z ciężkimi butami. Kiedy dotarła przymierzyłam wszelkie 'ciężkie' buty jakie posiadam i stwierdziłam, że już jej z nimi nie widzę;) Oczywiście lity byłyby świetne, gdybym tylko takowe posiadała:P I w ten oto prosty sposób przechodzimy do drugiej nowości

Buty. Właśnie odkryłam jedne z najwygodniejszych, tak wysokich, butów jakie kiedykolwiek miałam na nogach. Daleko nie szukałam. Stały sobie u mnie na półeczce od jakiś trzech lat. Ostatnio kiedy miałam je na sobie nie byłam chyba zbyt wprawiona w chodzeniu na obcasach i pamiętam, że wytrzymałam w nich max pół godziny. Od tej pory stały nieużywane i kiedy ostatnio miałam zamiar się ich pozbyć, okazało się, że mam wiele rzeczy do których pasują. Do szczególnych piękności może nie należą, jednak mają jedną dużą zaletę. Są w domu i nie muszę ich kupować:)

Torebka. Póki co, na wyprzedażach kupiłam dwie rzeczy. I są to oczywiście dwie pary butów. Jedne z nich to pudrowo różowe balerinki w których, podczas ostatnich upałów, mogłabym biegać non stop. Kupując je, myślałam, że będą pasowały praktycznie do wszystkiego, kiedy jednak wróciłam z nimi do domu, stanęłam przed szafą i zaczęłam 'przykładać' je do ubrań (zawsze tak robię.Nie wiem czy to normalne o.O) okazało się, że ich odcień jest dość skomplikowany. Niby róż, jednak dobrze wygląda przy brązach. Szybko więc znalazłam na Allegro odpowiedni materiał z zamiarem uszycia torby, która będzie pewnego rodzaju 'łącznikiem' pomiedzy ubraniem a butami. Kopertówka xxl którą dzisiaj prezentuję, jest drugą torebką uszytą do tych balerin. Zapewne 'pierwsza' również się tu pojawi, jednak ta zdecydowanie bardziej mi się podoba. Na dole znajdziecie instrukcję jak wykonałam ją krok po kroku;)


P.S. Wakacje chyba mi nie służą, mogłabym pisać tak bez sensu bez końca;)

Sukienka | Dress @
Narzutka | Cardigan Zara SH
Buty | Shoes Bershka
Kopertówka | | Clutch DIY

 1. Odmierzamy potrzebną ilość materiału. Moim punktem wyjścia był suwak jaki akurat posiadałam oraz pożądana wielkość. Pamiętajcie o tym, by wyciąć więcej materiału, tak by można było go zszyć po bokach.
2/3. Mamy już odpowiednią ilość materiału, teraz możemy doszyć suwak. Najlepiej przypiąć zamek szpilkami bądź agrafkami, musi on bowiem być przyszyty symetrycznie z obydwu stron, by torebka układała się ładnie i prosto.
4. Po doszyciu suwaka możemy przejść do zszycia boków. Robimy to oczywiście na lewej stronie. Najlepiej jest rozsunąć delikatnie suwak, by móc potem bez problemu 'wywinąć' torebkę na prawą stronę.

Voila i gotowe! Nie ma chyba nic prostszego do uszycia;)

WAKE ME UP IN JULY

 Nareszcie koniec. Sesja przetrwana, wczoraj ostatni projekt został oddany i od dziś mam oficjalnie wakacje;) Rozpoczęłam je porannym rowerkiem. Mój różowy gruchot zastał się przez ostatni czas niemiłosiernie i skrzypi jeszcze bardziej niż miał to do tej pory w zwyczaju (a myślałam, że to niemożliwe).


Koszula | Shirt SH
Spodnie | Pants Cheap Monday SH
Buty | Shoes Deichmann
Kapelusz | Hat No name

HALF&HALF

Dzisiaj się trochę poprzechwalam, gdyż cały 'zestaw' (składający się z tak małej ilości elementów, że trudno tu mówić o zestawie;) prezentuję jedynie w celu pokazania Wam mojej nowej sukienki! Jak wiadomo baskinki zanotowały w tym sezonie swój wielki powrót. Osobiście uwielbiam ten krój. W obcisłych spódniczkach i sukienkach nie czuję się zbyt dobrze, a taka delikatna falbanka świetnie urozmaica proste 'tuby'.

Sukienkę kupiłam w SH, spodobało mi się w niej błękitne wykończenie dekoltu. Z początku miałam zamiar jedynie ją zwęzić do trapezowego kształtu. Po namyśle jednak postanowiłam popróbować z czymś trochę trudniejszym (taak, to dla mnie było trudniejsze hehe:) i wybór padł na dopasowaną całość z baskiną. Sukienka z której ją uszyłam oscylowała wokół rozmiaru 50/52, dlatego też po przeróbce całość trochę krzywo się układa...

Drugą nowością są okulary, moja miłość od ponad roku. I to właśnie mniej więcej tyle czasu szukałam  godnych uwagi replik cudownych Chanel half tint. Znalezione oczywiście na Allegro;)

 
Powiedziałabym, że sukienka bardzo fajnie uwydatnia kształty, lecz w moim przypadku jedyny kształt jaki uwydatniła to kifoza:D Lordoza też nie przeszłaby niezauważona;)


Sukienka | Dress DIY
Baleriny | Ballet flats TOPSHOP
Torebka | Bag SH
Okulary | Sunglasses @

 Dla zainteresowanych poniżej krótka 'instrukcja' jak podobną sukienkę możecie wykonać w domu. Jeśli boicie się, że nie wyjdzie, to po obejrzeniu zdjęć przekonacie się, że to nic trudnego;) Warto spróbować!

Ja użyłam sukienki o szerokości około 70 cm, zatem musiałam ją dość znacząco zwęzić. Oczywiście najlepiej uszyć wszystko od początku, jednak jeśli już mowa o przeróbkach, to napiszę krok po kroku, to co sama zrobiłam.

1. Na pierwszym zdjęciu sukienka jest już lekko zwężona, teraz odznaczamy szpilkami bądź agrafkami jaki kształt chcemy uzyskać. Warto zrobić to 'na sobie', najlepiej z pomocą drugiej osoby, jednak możemy zaznaczyć kształt wzorując się na innej, podobnej sukience.

2. Drugie zdjęcie przedstawia całość po zaznaczeniu pożądanej szerokości. Teraz zszywamy wszystko po linii upięcia (najlepiej byłoby całość jedynie przefastrygować -czyli zszyć prowizorycznie, odręcznie- i zmierzyć, jednak ja nie mam czasu na takie rzeczy, więc zszywam na maszynie a potem się martwię, czy dobrze wyszło;)

3. Jeśli całość jest już zszyta i dobrze leży, możemy przejść do falbanki. Ja wykorzystałam naddatek materiału, który został mi po obcięciu z pierwotnej sukienki. Możemy oczywiście użyć innego materiału, jednak mi zależało na jednolitej całości, nie odciągającej wzroku od błękitnego wykończenia.

Materiału na baskinkę musi być znacznie więcej niż tyle ile obwodu naszej sukienki. Falbana najładniej będzie wyglądała, jeśli będzie się rozszerzała i odstawała, dlatego też, musimy przyszyć ją na zakładki.

4. Jeśli mamy już odpowiednio długi pasek materiału, możemy zacząć przypinać go do sukienki. Sprawdźcie najpierw, w którym miejscu baskinka będzie wyglądała najkorzystniej. Upinamy upinamy i tak parę ładnych minut;) Ważne jest, by falbana była równomiernie przyszyta, dlatego też warto zacząć przypinać ją od środka, a potem, każdą kolejną część materiału dzielić na pół i przypinać znów na środku. W ten sposób materiału na pewno nie zabraknie, a całość będzie się ładnie rozkładała.

Jeśli mamy już wszystko przypięte, zasiadamy do maszyny (bądź igiełki z nitką, jakby ktoś przypadkiem miał za dużo wolnego czasu;)) i stopniowo przyszywamy kolejne zakładki do sukienki.

Efekt wyjdzie taki jak powyżej;) Jeśli nie lepszy! Może się zdarzyć też, że gorszy:P
Powodzenia!

P.S. Za błędy, jeśli takowe są, przepraszam, ale nie chce mi się tych wywodów czytać jeszcze raz:]