Moja długa nieobecność jest spowodowana oczywiście sesją i wynikającym z niej kompletnym brakiem czasu. Z tego powodu dzisiejszy post będzie trochę inny, a mianowicie chciałabym pokazać Wam, co udało mi się upolować na przecenach. Sezonowe obniżki to zdecydowanie mój czas. Nie jestem typem osoby która musi mieć wszystko od razu po pojawieniu się nowej kolekcji, za to uczucia które towarzyszy mi, gdy kupię coś w regularnej cenie a potem widzę na przecenie, nie potrafię wprost opisać! Z tego też powodu ubrania w sieciówkach kupuję praktycznie jedynie na wyprzedażach a na resztę roku przenoszę się do second handów i internetu;)
Niektóre z tych rzeczy już widzieliście, inne zapewne zobaczycie teraz pierwszy i ostatni raz;)
(C&A, SH, Topshop(@), Bershka)
Camelowa pelerynka z grubszego materiału wreszcie trafiła w moje ręce, nosiłam ją jeszcze parę tygodni temu, więc sprawdzi się nie tylko na wiosnę.
Druga peleryna jest moim najnowszym łupem, niestety będzie musiała jeszcze trochę powisieć w szafie, zanim ją przetestuję;(
Poszukiwanie idealnego futerka niestety nadal się nie zakończyło - to jest zdecydowanie za krótkie, za to dość ciepłe
Takich płaszczy wręcz nienawidzę, ale ten, o dziwo dość mi się spodobał. Tak czy siak, pogoda po prostu zmusza do takich a nie innych okryć wierzchnich, więc w tym oto płaszczu biegam teraz codziennie, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu jest naprawdę ciepły (chociaż nie jest puchowy)
(H&M, SH, H&M)
W ostatnim sezonie pokochałam wszelkiego rodzaju kimona, mimo, że to wygląda jak szlafrok, to bardzo je polubiłam za sprawą pięknych wzorów i pudrowych akcentów
Najświeższy nabytek w pięknym kolorze - uwielbiam takie koszule
Sukienka w sam raz na lato, które mam nadzieję, nadejdzie szybciej niż się spodziewamy;)
(SH, Zara)
Kolejna koszula w podobnym stylu, mogłabym mieć takie we wszystkich kolorach tęczy!;)
Mania na te spodnie zawładnęła również mną. Minusem wyprzedaży w Zarze, jest to, że po nich większość blogów wygląda tak samo. Do tych spodni nie byłam przekonana(tak samo jak do asymetrycznym szpilek, również z Zary), jednak po kilku ciekawych zestawach jakie zobaczyłam na innych blogach coś mnie podkusiło, by również sobie je sprawić;) Nie wiem jeszcze, czy zestaw z nimi się kiedyś pokaże, ponieważ kupiłam rozmiar S zamiast XS i są troszkę za duże. Jeszcze zobaczę;)
(Bershka)
Kapelusze które są na mnie dobre i w których nie wyglądam źle (nie to, że od razu dobrze;)) nie istnieją. Żyłam w takim przekonaniu dopóki nie zobaczyłam tego. Kolor jest dość...specyficzny, ale myślę, że świetnie może ożywić każdy zestaw. Już nie mogę się doczekać, aż go założę! (póki co, moim jedynym nakryciem głowy jest ogromna uszanka...)

(Zara)
Na wyprzedażach w Zarze, poluję głównie na buty. Mimo powszechnej opinii, że buty z tego sklepu są kiepskie, to ja je uwielbiam.
Botki na szpilce były mi potrzebne od dawna, niestety jestem osobą która na szpilkach chodzić nie potrafi;) Te, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu okazały się bardzo wygodne! Chodzi mi się w nich dużo lepiej niż np słupkach z New Look'a
Jeśli nie wspominałam jeszcze o zamiłowaniu do butów z włosiem, to zrobię to teraz - uwielbiam!
(Zara, River Island)
Buty z futrem urodą nie grzeszą, ale mogę im z czystym sumieniem przyznać 5 jako butom nadającym się na aktualne mrozy! Śmiało mogą konkurować z Uggami, a nawet powiedziałabym, że walkę tą już wygrały, gdyż tych drugich póki co, nie wyciągnęłam nawet z szafy.
Na koniec, by nie było bez jakiegokolwiek zestawu, lookbooczek
Ogromnie się cieszę, że pastele będą w modzie tego lata, uwielbiam wszelkie delikatne barwy, więc już zaczynam gromadzić nowe rzeczy i 'odgrzebywać' te bardziej zapomniane;) poniżej nowa koszula w pierwszym, domowym zestawie
Shirt SH
Heels New Look
Pants Vero moda (outlet-old)
Sesję kończę za tydzień, więc w następny weekend spodziewajcie się mojego powrotu do żywych!;) Może będę hardcorem i zamieszczę jakiś zimowy zestawik:>