Maxi szyfonowa spódnica marzyła mi się od dawna. Nie miałam sprecyzowanej formy-myślałam nad asymetryczną(z tył dłuższą, z przodu krótszą), długą do ziemi, z doszytą krótszą nieprześwitującą spódniczką, oraz o innymi wariacjami. W moim przypadku proces od pomysłu/marzenia do realizacji jest baaardzo długi, więc i tak było za tym razem;) Spódnice o tych krojach zdążyły się nawet pojawić w naszych polskich sklepach, lecz nie byłam na tyle zdesperowana, by kupować dwa kawałki materiału za 100 zł;) I oto jest moja interpretacja. Mini spódniczka z doczepionym kawałkiem szyfonu z sh. Nie przyszyłam go, więc mogę układać go dowolnie, zarówno do tej spódniczki jak i innych ubrań. Zakup bardzo udany, i już wiem, że na tej jednej się nie skończy;)
Z początku byłam jedną wielką(ok, nie taką wielką...) czarną plamą, ale nagle przypomniał mi się mój dość dawny zakup-metaliczna marynarka. Był to jeden z bardziej nieprzemyślanych zakupów-na co dzień raczej w niej nie wyjdę(chociaż w tym sezonie już prędzej;)), jest w kolorze za którym nie przepadam, a mimo to zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia.
Zestaw mniej codzienny, ale przecież mamy grudzień(haha, a ja w samej marynarce i szyfonowej spódnicy hasam po dworze), więc zbliża się wiele okazji na które możemy ubrać się trochę z przymrużeniem oka;)
Hat New Look
Jacket River Island
Turtleneck SH
Belt Sh
Skirt DIY
Clutch SH
Boots New Look
Do następnego kochani, przepraszam , że tak rzadko dodaję posty, niestety na razie nie mogę obiecać poprawy..
<3