BALLS, PINK&GRAY

Chociaż 'meliski' szczyt swojej popularności osiągnęły dopiero tego lata, to ja zaczęłam się za nimi rozglądać już jakiś czas temu. Uwielbiam Vivienne Westwood za jej lekko nonszalanckie i ekscentryczne podejście do mody, więc od razu zakochałam się w efekcie jej pracy z marką Melissa. Długi czas zastanawiałam się nad wyborem odpowiedniego modelu, teraz trochę żałuję, że nie zdecydowałam się na brzoskwiniowe 'wisienki'-myślę, że byłyby bardziej uniwersalne.

Sweterek z kolei, jest jedną z moich ulubionych rzeczy. Zawsze, gdy brak mi pomysłu na to, co na siebie włożyć, mogę na nim polegać. Sprawdza się zarówno w lecie jak i zimą. Pudrowy róż to jeden z moich ulubionych kolorów, ten sweterek jest dodatkowo uszyty z włóczki o perłowym połysku, co nadaje mu jeszcze ciekawszego wyglądu.





sweater: sh
clutch: sh
pants: sh
necklace: gift
bracelet: H&M young
heels: Vievienne Westwood for Melissa

SILVER & BLACK

Srebro i złoto mają być hitami nadchodzącego sezonu. Z reguły nie podążam ślepo za modą - dany trend lubię 'wypróbować', a dopiero potem, jeśli się do niego przekonam, dodawać kolejne rzeczy do garderoby. Tą metaliczną kopertówkę kupiłam parę lat lemu w sh. Miałam ją ze sobą raz, na studniówce, i to tylko z powodu tego, że żadna inna nie pasowała mi do sukienki;) na dzień dzisiejszy jej pozycja w rankingu moich torebek znacznie się podniosła.

Ten zestaw jest bardzo prosty, lecz każda jego część jest (jak dla mnie) wyjątkowa. Te łańcuchy są zdecydowanie moją ulubioną biżuterią, nawet najzwyklejszej bluzce dodają ciekawego wyrazu!

Fenomenu tych butów przez długi czas nie rozumiałam. W końcu się do nich przekonałam i na chwilę obecną, mogłabym je nosić do wszystkiego! (chociaż niestety nie należą do najwygodniejszych;))

Żakiet, własnym oczom nie wierząc,  znalazłam na końcówce wyprzedaży w Zarze. 












Skirt: sh
Dress: sh
Jacket: zara
Heels: zara
Clutch: sh
Chain: vintage

KING SIZE PANTS



Podobno większość z nas ma jakieś noworoczne postanowienia. Choć ja ich nigdy nie miałam to w tym roku było inaczej. Moim postanowieniem było założenia bloga-i już po dziewięciu miesiącach zebrałam się w sobie a postanowienie zostało spełnione:D Na tym blogu mam zamiar prezentować moje pomysły dotyczące tego, jak wyglądać dobrze (a raczej posiadać przyjemne ubrania;)) bez zbyt dużego wkładu finansowego:) 

Pierwszy zestaw, składa się z przeźroczystej krótkiej bluzki, którą 'ukradłam' mamie, wyprzedażowych spodni, bardziej przypominających spódnicę, secondhandowej kopertówki, która nigdy do niczego mi nie pasowała oraz szpilek, również upolowanych na wyprzedaży. Gdy je zobaczyłam byłam pewna, że są czarne. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że z czernią nie mają wiele wspólnego. Mimo, że ich butelkowa zieleń niezbyt pasuje do mojej garderoby, to kupiłam je bez zastanowienia.